Telewizor kupiony do oglądania filmów, radio w samochodzie albo odbiornik używany wyłącznie okazjonalnie nadal mogą oznaczać obowiązek abonamentowy. Zapowiadana likwidacja abonamentu RTV ma zmienić ten system, ale w 2026 roku opłata wciąż obowiązuje. Wyjaśniam, co jest już prawem, co pozostaje projektem, ile wynosi opłata oraz co zrobić, aby nie narazić się na zaległości lub opłatę dodatkową.
Najważniejsze informacje o planowanych zmianach w abonamencie RTV
- W 2026 roku abonament RTV nadal trzeba płacić, jeśli odbiornik jest zarejestrowany lub podlega obowiązkowi rejestracji.
- Miesięczna opłata wynosi 9,50 zł za radio oraz 30,50 zł za telewizor albo zestaw radiowo-telewizyjny.
- Rządowy projekt zakłada uchylenie ustawy abonamentowej od 1 stycznia 2027 roku, ale nie jest to jeszcze obowiązujące prawo.
- Proponowanym zamiennikiem ma być finansowanie mediów publicznych z budżetu państwa, z kwotą minimalną 2,5 mld zł rocznie.
- Samo zaprzestanie oglądania telewizji, korzystanie z kablówki albo nieopłacanie rachunków nie likwiduje obowiązku.
Co naprawdę oznacza likwidacja abonamentu RTV
Fraza „likwidacja abonamentu RTV” opisuje nie tylko zniesienie comiesięcznej opłaty. Chodzi o całkowitą zmianę modelu finansowania mediów publicznych, a więc także o uchylenie przepisów dotyczących rejestracji odbiorników, pobierania należności i kontroli prowadzonej przez Pocztę Polską.
Dominująca intencja tego tematu jest informacyjno-prawna. Czytelnik chce przede wszystkim wiedzieć, czy ma płacić teraz, kiedy opłata może zniknąć, co stanie się z długami i czy po zmianie trzeba będzie płacić inną daninę. To ważniejsze niż sama polityczna deklaracja o końcu obecnego systemu.
Na dzień dzisiejszy odpowiedź jest prosta. W 2026 roku obowiązek nadal istnieje. Nie można legalnie przestać płacić tylko dlatego, że rząd zapowiedział reformę albo w mediach pojawiła się informacja o planowanej dacie jej wejścia w życie.
Jakie zasady obowiązują w 2026 roku
Opłata abonamentowa dotyczy odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych, które umożliwiają natychmiastowy odbiór programu. Ustawa posługuje się więc kryterium technicznej gotowości urządzenia, a nie tym, czy właściciel faktycznie ogląda TVP albo słucha Polskiego Radia.
| Rodzaj odbiornika | Opłata miesięczna w 2026 roku | Opłata roczna przy płatności z góry |
|---|---|---|
| Radio | 9,50 zł | 102,60 zł |
| Telewizor | 30,50 zł | 329,40 zł |
| Radio i telewizor w gospodarstwie domowym | 30,50 zł | 329,40 zł |
Osoba fizyczna płaci jedną opłatę za gospodarstwo domowe, niezależnie od liczby odbiorników. Firma, hotel, urząd lub inna instytucja rozlicza natomiast każdy posiadany odbiornik. To rozróżnienie ma praktyczne znaczenie, bo przedsiębiorca może mieć obowiązek zapłaty za wiele urządzeń, nawet jeśli znajdują się w różnych pomieszczeniach.
Opłatę wnosi się z góry, co do zasady do 25. dnia miesiąca. Telewizja kablowa, platforma satelitarna ani umowa z operatorem internetu nie zastępują abonamentu RTV. Są to odrębne zobowiązania cywilne, a opłata publiczna wynika z przepisów ustawy.
Kiedy można nie płacić
Ustawa przewiduje zwolnienia między innymi dla części osób z niepełnosprawnościami, osób pobierających określone świadczenia oraz osób starszych. W przypadku wielu grup konieczne jest przedstawienie dokumentów na poczcie i złożenie oświadczenia. Osoby, które ukończyły 75 lat, są zwalniane automatycznie od pierwszego dnia miesiąca następującego po miesiącu urodzin.
Najczęstszy błąd polega na założeniu, że samo spełnienie warunku wystarczy. Jeżeli zwolnienie wymaga formalnego zgłoszenia, brak dokumentów może spowodować naliczanie opłat. Dlatego zachowałbym potwierdzenie złożenia oświadczenia, zamiast liczyć na to, że informacja zostanie prawidłowo wpisana do systemu.
Co dokładnie proponuje rządowy projekt

Opublikowany projekt zmian ustawy o radiofonii i telewizji zakłada uchylenie ustawy o opłatach abonamentowych od 1 stycznia 2027 roku. W praktyce oznaczałoby to koniec obowiązku rejestracji odbiorników i comiesięcznych wpłat gospodarstw domowych oraz innych podmiotów objętych obecnym systemem.
To jednak nadal projekt, a nie obowiązująca ustawa. Musi przejść procedurę parlamentarną, zostać podpisany przez Prezydenta i ogłoszony w Dzienniku Ustaw. Dopiero wtedy można mówić o prawnej likwidacji opłaty. Sama publikacja projektu lub przyjęcie jego założeń nie zmienia sytuacji płatnika.
Projekt przewiduje zastąpienie abonamentu finansowaniem z budżetu państwa. W ustawie miałaby zostać określona minimalna kwota 2,5 mld zł rocznie, przekazywana na realizację misji publicznej. Środki trafiałyby na rachunek zarządzany przez KRRiT, która dzieliłaby je między Telewizję Polską, Polskie Radio i regionalne rozgłośnie.
Według KRRiT ustalone już stawki na 2027 rok mają wynosić 10,80 zł za radio oraz 34,50 zł za telewizor. Nie oznacza to jednak, że każdy zapłaci te kwoty. Rozporządzenie zostało wydane na podstawie obecnych przepisów, a jego praktyczne znaczenie zależy od tego, czy do końca 2026 roku zostanie uchwalona ustawa znosząca abonament.
Przeczytaj również: Zakaz działania prawa wstecz - co oznacza lex retro non agit?
Budżet państwa nie oznacza darmowych mediów
Największe nieporozumienie dotyczy słowa „likwidacja”. Zniknięcie opłaty pobieranej bezpośrednio od abonenta nie oznacza, że finansowanie mediów publicznych przestanie kosztować obywateli. Pieniądze z budżetu pochodzą z podatków i innych dochodów państwa, więc zmieni się przede wszystkim mechanizm poboru oraz widoczność obciążenia.
Model budżetowy może być stabilniejszy i prostszy, ale tworzy inne ryzyko. Finansowanie zależne od corocznych decyzji budżetowych może zwiększać wpływ rządu na media publiczne. Dlatego sama likwidacja abonamentu nie rozwiązuje problemu niezależności. Równie ważne są przejrzyste zasady podziału środków, kontrola wydatków i realne gwarancje pluralizmu.
Co z zaległościami i kontrolą odbiorników
Zapowiedź zmian nie kasuje automatycznie opłat należnych za okres, w którym ustawa obowiązywała. Jeżeli ktoś ma zaległości za 2026 rok albo wcześniejsze miesiące, nie powinien zakładać, że zostaną one umorzone tylko dlatego, że projekt przewiduje zniesienie abonamentu od 2027 roku.
Uchylenie przepisu na przyszłość nie jest tym samym co umorzenie już wymagalnego długu. Po otrzymaniu upomnienia trzeba sprawdzić, jakiego okresu dotyczy należność, czy odbiornik był prawidłowo zarejestrowany i czy nie zachodziło zwolnienie. W razie błędu można złożyć wyjaśnienia lub skorzystać z właściwego trybu odwoławczego.
Za używanie niezarejestrowanego odbiornika może zostać naliczona opłata w wysokości 30-krotności miesięcznej stawki. W 2026 roku oznacza to 285 zł za radio oraz 915 zł za telewizor albo zestaw radiowo-telewizyjny. Do tego mogą dojść zaległe opłaty i odsetki.
Kontroler Poczty Polskiej powinien okazać upoważnienie oraz legitymację służbową. Właściciel mieszkania nie musi wpuszczać kontrolera bez sprawdzenia jego umocowania, ale odmowa kontroli nie tworzy automatycznie zwolnienia z obowiązku. W praktyce trzeba odróżnić prawo do odmowy wejścia od kwestii rejestracji odbiornika i późniejszej egzekucji należności.
Co zrobić teraz, zanim przepisy się zmienią
Najrozsądniejsze działanie zależy od konkretnej sytuacji. Nie ma jednej procedury dla osoby zarejestrowanej, osoby korzystającej ze zwolnienia i przedsiębiorcy posiadającego kilka odbiorników.
- Sprawdź status rejestracji i numer identyfikacyjny rachunku abonamentowego.
- Jeżeli korzystasz ze zwolnienia, upewnij się, że dokumenty zostały skutecznie przyjęte.
- Jeśli odbiornik został sprzedany, wyrzucony lub przestał być używany, dokonaj formalnego wyrejestrowania.
- Przechowuj potwierdzenia płatności, wyrejestrowania i zgłoszenia zwolnienia.
- Po otrzymaniu wezwania sprawdź okres, którego dotyczy, zamiast ignorować pismo.
Wyrejestrowanie odbiornika należy przeprowadzić przez oficjalny kanał Poczty Polskiej, elektronicznie albo w placówce. W 2026 roku Rzecznik Praw Obywatelskich informował o wyroku WSA w Gliwicach, w którym sąd zakwestionował nadmierny formalizm wobec osoby próbującej wyrejestrować telewizor pismem. To ważny sygnał dla obywateli, ale nie oznacza, że każde nieformalne zawiadomienie zostanie automatycznie uznane. Najbezpieczniej zachować dowód nadania i kopię dokumentów.
Nie radziłbym natomiast wyrejestrowywać odbiornika wyłącznie dlatego, że pojawiła się zapowiedź reformy. Jeżeli projekt wejdzie w życie, przyszły obowiązek może zniknąć z mocy ustawy. Do tego czasu liczy się stan prawny, a nie polityczny harmonogram.
Czy po likwidacji pojawi się opłata audiowizualna
W debacie publicznej często pojawia się pomysł zastąpienia abonamentu powszechną opłatą audiowizualną, pobieraną na przykład wraz z podatkiem dochodowym lub inną daniną. Taki model byłby prostszy w poborze, bo nie wymagałby rejestracji odbiornika ani kontroli w mieszkaniach.
Na obecnym etapie rządowy projekt zakłada jednak przede wszystkim finansowanie budżetowe, a nie wprowadzenie nowej opłaty audiowizualnej. Ostateczne rozwiązanie może jeszcze ulec zmianie podczas prac parlamentarnych, dlatego ostrożnie podchodziłbym do doniesień, że nowa danina została już przesądzona.
Różnica między tymi modelami jest zasadnicza. Abonament płaci się za posiadanie odbiornika, opłata audiowizualna byłaby związana z osobą, gospodarstwem domowym albo dochodem, a finansowanie budżetowe obciążałoby wszystkich pośrednio przez system podatkowy. Każdy wariant ma inne skutki dla rodzin, emerytów, przedsiębiorców i osób, które w ogóle nie korzystają z mediów publicznych.
Najważniejsza decyzja dla płatnika przypada na 2026 rok
Na dziś nie należy traktować abonamentu RTV jako opłaty już zniesionej. W 2026 roku obowiązują stawki 9,50 zł i 30,50 zł, a brak płatności może prowadzić do powstania zaległości lub opłaty dodatkowej.
Jeżeli ustawa zostanie uchwalona w proponowanym kształcie, od 1 stycznia 2027 roku zniknie obecny obowiązek, ale nie musi to oznaczać automatycznego umorzenia wcześniejszych długów. Najbezpieczniejsza zasada jest prosta: sprawdzaj ogłoszone przepisy, nie same zapowiedzi, i zachowuj dokumenty potwierdzające swoje działania.
W tej reformie chodzi więc nie tylko o to, czy Polacy przestaną płacić na poczcie. Równie ważne będzie to, kto przejmie odpowiedzialność za finansowanie mediów publicznych, jak zostanie zabezpieczona ich niezależność i czy państwo stworzy system bardziej przejrzysty od obecnego.