O AUTORZE

 

Radosław Baszuk. Adwokat, obrońca w procesach karnych.

Bartosz Maciejewski Photography

O kwestii zgodności z Konstytucją normy procesowej art. 168a Kodeksu postępowania karnego można by pisać dużo. Przypomnijmy, prawodawca nowelą z marca 2016r. zakazał sądom orzekającym uznawania dowodów za niedopuszczalne wyłącznie na tej podstawie, że zostały uzyskane z naruszeniem przepisów postępowania lub za pomocą czynu zabronionego w rozumieniu Kodeksu karnego. Wyjątek uczynił tylko dla dowodów uzyskanych w związku z pełnieniem przez funkcjonariuszy publicznych obowiązków służbowych, w wyniku: zabójstwa, umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu lub pozbawienia wolności. Te mogą zostać uznane za niedopuszczalne.

 

Oznacza to ustawowe przyzwolenie na nielegalną kontrolę operacyjną, nielegalną prowokację, nielegalne przeszukania. Przyzwolenie na testowanie uczciwości obywateli, sprawdzanie ich podatności na ewentualne dokonanie przestępstwa, długotrwałą inwigilację poprzez czynności operacyjno-rozpoznawcze, obserwację lub podsłuch w oczekiwaniu, że wcześniej czy później obserwowana osoba popełni przestępstwo, dokonywanie prowokacji połączonej z groźbą bezprawną, przymusem psychicznym, przymusem fizycznym nie stanowiącym umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu, nakłanianie do popełnienia przestępstwa przypadkowych, dowolnie wybranych osób. Ustawowo zaakceptowano sytuację, w której funkcjonariusze państwa gromadzić będą dowody łamiąc obowiązujące prawo, następnie zaś - zgodnie z prawem - na podstawie tych dowodów obywatele ponosić będą odpowiedzialność karną.

 

Przepis jest sprzeczny z konstytucyjnymi zasadami demokratycznego państwa prawnego i działania organów władzy publicznej na podstawie i w granicach prawa. Narusza prawo do  sprawiedliwego, rzetelnego procesu sądowego gwarantowane tak przez Konstytucję jak też Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Europejski Trybunał Praw Człowieka wielokrotnie orzekał, że pewne sposoby uzyskiwania dowodów są tak drastycznie nieprawidłowe, iż użycie takiego dowodu w procesie karnym zawsze musi prowadzić do uznania naruszenia rzetelnego charakteru procesu. Argumentacja przytoczona w skierowanych do Trybunału Konstytucyjnego w maju ubiegłego roku wnioskach Rzecznika Praw Obywatelskich i Krajowej Rady Sądownictwa jest rzetelna i przekonująca. Wobec faktycznej likwidacji dotychczasowego modelu kontroli konstytucyjnej, jej rolę przejmie zapewne rozproszona kontrola sądowa a casu ad casum. Wśród wielu złych wiadomości, ta zła nie jest. Konstytucja winna być trwale obecna na salach sądowych.

 

Władze publiczne odpowiedzialne za bezpieczeństwo i porządek publiczny dysponują środkami, których stosowanie, w imię rzeczywistej lub urojonej obrony tego porządku, może prowadzić do redukcji praw obywatelskich, ale też zniszczenia instytucji demokratycznych i erozji fundamentów państwa. Roztropność i umiar w korzystaniu z tych środków jest miarą mądrości władzy. Jeśli roztropności tej po stronie władzy wykonawczej zabraknie, miarą mądrości instytucji państwa pozostanie juz tylko postawa sędziów. Dlatego tak ważne będzie, czy w praktyce orzeczniczej zatriumfuje odniesienie do lex - prawa stanowionego, czy też za wartość wyższą uznane zostanie ius - prawo odnalezione przez sąd w całości funkcjonującego i akceptowalnego systemu prawnego, przybierające postać słusznej, sprawiedliwej decyzji.

 

Gdyby ktoś próbował przekonać mnie jakiś czas temu, że w myśleniu o państwie i prawie w Polsce obserwować będziemy renesans myśli Gustava Radbrucha, uśmiechnąłbym się niedowierzająco. A jednak … „Istnieją takie zasady prawa, które silniejsze są od każdego przepisu prawnego, i w konsekwencji ustawa, która jest z nimi sprzeczna, pozbawiona jest mocy obowiązującej. Zasady te określa się jako prawo natury lub prawo rozumu. Z pewnością niektóre z nich otoczone są wątpliwościami, ale z drugiej strony przez wieki wypracowano ich tak trwały stan i skodyfikowano w Deklaracji praw człowieka i obywatela, opierając się na tak powszechnym porozumieniu, że w odniesieniu do niektórych z nich trudno zachować sceptycyzm”*.

 

* tzw. formuła Radbrucha zaprezentowana po raz pierwszy w 1945 w audycji radiowej „Pięć minut filozofii prawa”, rozwinięta w klasycznej formie w artykule z 1946 „Ustawowe bezprawie i ponadustawowe prawo”.

 

"Kiedy przywódcy dają negatywny przykład, profesjonaliści tym bardziej muszą być sprawiedliwi. Trudno złamać państwo prawa bez wysługiwania się prawnikami; trudno doprowadzać do pokazowych procesów bez wysługiwania się sędziami" (Timothy David Snyder, Dwadzieścia przykazań wolnych ludzi).

DOWODY (Z) PRZESTĘPSTWA
20 stycznia 2017

Radek Baszuk

TAK TO WIDZĘ...



© Radek Baszuk 2018