O AUTORZE

 

Radosław Baszuk. Adwokat, obrońca w procesach karnych.

Bartosz Maciejewski Photography

W procesie przed Sądem Okręgowym w Białymstoku trzej Czeczeni oskarżeni są o wspieranie terrorystów z Państwa Islamskiego. Dowody mające wskazywać na zasadność aktu oskarżenia to nagrania rozmów telefonicznych oskarżonych. Zabezpieczyła je w trakcie prowadzonej kontroli operacyjnej Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Rozmowy prowadzone były w języku czeczeńskim. Na wniosek obrony, kwestionującej jakość tłumaczenia ze śledztwa, sąd powołał tłumacza przysięgłego. Tłumaczenie zlecone przez sąd istotnie różni się od tego pierwszego. To dlatego, już od kilku dni procesu, przesłuchiwany przed sądem tłumacz odpowiada na pytania sądu i stron, tłumacząc jednocześnie ze słuchu fragmenty nagrań. Okazało się, że przedstawiony przez ABW przekład rozmów, nie odpowiada ich rzeczywistej treści. Rozbieżności są kompromitujące. W tłumaczeniu sądowym nie ma mowy o ani o Państwie Islamskim ani o Syrii. W pierwotnym było. Wyszło także na jaw, że nagrania rozmów telefonicznych tłumaczone były w ABW na język polski przez osobę nie mającą uprawnień tłumacza przysięgłego, a tłumaczenie przekazane sądowi wraz z aktem oskarżenia to nie zapis - stenogram ale streszczenie na podstawie notatek. 

 

Nic dziwnego, że sędzia prowadzący proces uznał za wskazane poznać osobiście autora tłumaczenia dokonanego na zlecenie ABW. Na razie nie będzie to jednak możliwe. Agencja, co za przezorność, dane swojego „tłumacza” przed sądem utajniła. 

"Kiedy przywódcy dają negatywny przykład, profesjonaliści tym bardziej muszą być sprawiedliwi. Trudno złamać państwo prawa bez wysługiwania się prawnikami; trudno doprowadzać do pokazowych procesów bez wysługiwania się sędziami" (Timothy David Snyder, Dwadzieścia przykazań wolnych ludzi).

DWIEŚCIE SŁÓW. WALCZYMY Z TERRORYZMEM
27 kwietnia 2017

Radek Baszuk

TAK TO WIDZĘ...



© Radek Baszuk 2018