O AUTORZE

 

Radosław Baszuk. Adwokat, obrońca w procesach karnych.

Bartosz Maciejewski Photography

Sędzia Przemysław Radzik, zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych, zarzucił sędziemu Arkadiuszowi Krupie popełnienie przewinienia dyscyplinarnego. Miało ono polegać na „uchybieniu godności sprawowanego urzędu podczas publicznego wystąpienia na festiwalu muzycznym Pol'and'Rock poprzez użycie, w trakcie prowadzonej przez siebie parodii rozprawy sądowej, stroju urzędowego w postaci togi i łańcucha z wizerunkiem orła, co naruszało powagę sprawowanego urzędu i stanowiło ujmę godności sędziego”.

 

Widziałem kilka, może kilkanaście symulacji rozpraw sądowych. W różnych miejscach i w różnych okolicznościach. Były lepsze i gorsze. Żadnej z nich nie nazwałbym parodią. Ich walor edukacyjny i społeczny uważam za kapitalny.

 

Brałem też udział w tysiącach „prawdziwych”, „godnych” i bardzo „urzędowych” rozpraw sądowych. Cześć z nich, niewielką na szczęście, mogę nazwać parodią. Parodią nie tylko rozprawy sądowej, ale parodią wymierzania sprawiedliwości, rzetelnego procesu i elementarnej przyzwoitości. Wniosek z tej obserwacji jest dla mnie taki, że o tym, czy mamy do czynienia z parodią instytucji decyduje nie miejsce i czas, ale człowiek, który za tę instytucję i to, jak ona działa, odpowiada. Tę refleksję dedykuję sędziemu Radzikowi.

 

Refleksja ma oczywiście walor ogólny. Symulacji rozprawy na festiwalu nie widziałem. Podobnie jak żadnej rozprawy prowadzonej przez sędziego Radzika. Jeśli chodzi o tę pierwszą, żałuję. W drugim wypadku … waham się, nie wiem.

"Kiedy przywódcy dają negatywny przykład, profesjonaliści tym bardziej muszą być sprawiedliwi. Trudno złamać państwo prawa bez wysługiwania się prawnikami; trudno doprowadzać do pokazowych procesów bez wysługiwania się sędziami" (Timothy David Snyder, Dwadzieścia przykazań wolnych ludzi).

DWIEŚCIE SŁÓW. CZYJA TO PARODIA
24 października 2018

Radek Baszuk

TAK TO WIDZĘ...



© Radek Baszuk 2018