O AUTORZE

 

Radosław Baszuk. Adwokat, obrońca w procesach karnych.

Bartosz Maciejewski Photography

Jakiś czas temu rzecznik dyscyplinarny w ramach postępowania dyscyplinarnego dotyczącego prokuratora chciał przesłuchać dziennikarkę jako świadka, choć to, o czym miałaby zeznawać, objęte było tajemnicą dziennikarską. Z wnioskiem o zezwolenie na przesłuchanie wystąpił do warszawskiego sądu rejonowego. Ten stwierdził, że nie jest właściwy do podjęcia decyzji o zwolnieniu dziennikarki od obowiązku zachowania dyskrecji i sprawę przekazał prokuratorskiemu sądowi dyscyplinarnemu. Takie przerzucanie się przez prawników gorącym ziemniakiem prowokuje najczęściej najprostsze pytanie, kto ma rację? W tym wypadku jednak prawidłowa odpowiedź brzmi – nikt nie ma racji.

 

W żadnym postępowaniu dyscyplinarnym (być może poza sędziowskim, to odrębny temat) nie ma możliwości zwolnienia świadka od obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej. Przeprowadzenie i wykorzystanie dowodu z treści takich zeznań w postępowaniu dyscyplinarnym jest niedopuszczalne, nawet jeżeli odpowiednio stosuje się w nim przepisy Kodeksu postępowania karnego. Odpowiednie stosowanie przepisów nie jest czynnością bezmyślną i automatyczną. Stosowanie niektórych przepisów może być pełne, niektórych ograniczone, a niektóre nie mogą być stosowane z uwagi na ich bezprzedmiotowość lub sprzeczność z przepisami ustanowionymi dla spraw, do których miałyby być stosowane odpowiednio. Każdy przepis k.p.k., który zostanie zakwalifikowany do odpowiedniego zastosowania, musi zostać adekwatnie „przekodowany”. To zaś wymaga zastosowania dyrektyw wykładni systemowej i funkcjonalnej. I tu pies pogrzebany.

 

Zwolnienie świadka z obowiązku zachowania w dyskrecji informacji objętych tajemnicą zawodową jest w polskim systemie prawa możliwe tylko w postępowaniu karnym. Rozwiązania takiego nie przewidziano w procedurze cywilnej i procedurze administracyjnej. Nie zna jej także Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia.

Norma odkodowana z przepisu k.p.k., dotyczącego możliwości zwolnienia świadka z zachowania tajemnicy zawodowej, zawiera dwa istotne elementy. Po pierwsze, jedynym podmiotem uprawnionym do zwolnienia jest sąd. Po drugie, sąd ten może wydać postanowienie w przedmiocie przesłuchania lub zezwolenia na przesłuchanie tylko wtedy, gdy jest to niezbędne dla dobra wymiaru sprawiedliwości. Szczególny charakter przepisu, który wprowadza wyjątek od obowiązku milczenia, powoduje, że warunki zwolnienia z zachowania tajemnicy muszą być interpretowane ściśle i nie mogą podlegać wykładni rozszerzającej. Chodzi zatem o dobro wymiaru sprawiedliwości sprawowanego w postępowaniu karnym.

Czym jest dobro wymiaru sprawiedliwości? Zgodnie z Konstytucją, wymiar sprawiedliwości sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe. Uwzględniając wszystkie możliwe ujęcia definicyjne wymiaru sprawiedliwości i poszukując koniecznej syntezy jego cech i realizowanych funkcji, wymiar sprawiedliwości to działalność orzecznicza sądów, polegająca na władczym rozstrzyganiu zawisłych przed nimi sporów pomiędzy różnymi podmiotami z zachowaniem bezstronności, niezależności i niezawisłości. Taka definicja pozwala uznać wymiar sprawiedliwości za działalność zarezerwowaną do wyłącznej właściwości sądów.

 

Postępowanie dyscyplinarne, prowadzone przez organ powołany ustawą, ale nie będący sądem w rozumieniu konstytucyjnym, nie stanowi sprawowania wymiaru sprawiedliwości, nawet jeżeli pewne czynności kontrolne w takim postępowaniu, jak kontrola odwoławcza lub kasacyjna, zarezerwowane są dla sądów. Organy powołane do rozstrzygania o odpowiedzialności dyscyplinarnej nie mają charakteru sądu w rozumieniu Konstytucji. W ramach prawa do sądu mieszczą się w rzeczywistości dwa prawa: prawo do sądu jako prawo do sądowego wymiaru sprawiedliwości, a więc merytorycznego i wyłącznego rozstrzygnięcia w zakresie praw jednostki oraz prawo do sądowej kontroli aktów godzących w konstytucyjnie gwarantowane prawa jednostki. Postępowanie kontrolne ze swojej natury ma charakter ograniczony, gdyż - rzecz jasna - kontrola nie polega na rozstrzyganiu sprawy od podstaw.

 

Organy orzekające w postępowaniach dyscyplinarnych, choć często przez ustawy nazywane sądami, nie są sądami w rozumieniu konstytucyjnym i nie sprawują wymiaru sprawiedliwości. Nie sprawując wymiaru sprawiedliwości nie są zatem władne do podejmowania decyzji, których podstawą ma być jego dobro. Jedynym podmiotem uprawnionym do zwolnienia świadka z obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej jest sąd orzekający w procedurze, której przedmiotem jest wymiar sprawiedliwości w sprawach karnych, władcze rozstrzyganie o odpowiedzialności karnej za przestępstwo. Takie wyjątkowe uprawnienie, przypisane wyłącznie sądowi sprawującemu wymiar sprawiedliwości w sprawach karnych, nie może być w drodze wykładni rozszerzającej i upoważnienia do odpowiedniego stosowania przepisów k.p.k., przyznane jakiemukolwiek innemu organowi. Sądy powszechne nie orzekają natomiast, nawet incydentalnie, w sprawach dyscyplinarnych prokuratorów. I to by było na tyle.

"Kiedy przywódcy dają negatywny przykład, profesjonaliści tym bardziej muszą być sprawiedliwi. Trudno złamać państwo prawa bez wysługiwania się prawnikami; trudno doprowadzać do pokazowych procesów bez wysługiwania się sędziami" (Timothy David Snyder, Dwadzieścia przykazań wolnych ludzi).

GORĄCY ZIEMNIAK TAJEMNICY
07 kwietnia 2019

Radek Baszuk

TAK TO WIDZĘ...



© Radek Baszuk 2018