O AUTORZE

 

Radosław Baszuk. Adwokat, obrońca w procesach karnych.

Bartosz Maciejewski Photography

Znowelizowane Prawo ustroju sądów powszechnych weszło w życie. Jako zasadę właściwą wszystkim rodzajom spraw sądowych (w tym sprawom karnym, co interesuje nas w szczególności, a o czym za chwilę) wprowadziło losowe i równe przydzielanie spraw sędziom. Rozwiązanie zasługujące na aprobatę, choć na poziomie regulacji ustawowej niefrasobliwie ogólne. Szczegóły - przypomnijmy, że to w nich tkwi zazwyczaj diabeł - uregulowane maja zostać w nowym regulaminie wewnętrznego urzędowania sądów powszechnych. Regulamin ten, po zasięgnięciu opinii Krajowej Rady Sądownictwa, wprowadzi rozporządzeniem Minister Sprawiedliwości. Zanim zniknie lub zastąpiona zostanie bardziej aktualną, przeklejam informację ze strony internetowej Ministerstwa: „Ta część ustawy zacznie obowiązywać z chwilą wejścia w życie nowych zasad przydziału zawartych w Regulaminie urzędowania sądów powszechnych, co planowane jest na 1 stycznia 2018 r.” Niech tam, pożyjemy, zobaczymy.

 

Problem w tym jednak, że nowelizując Prawo o ustroju sądów powszechnych uchylono - ze skutkiem na datę wejścia w życie ustawy, zatem 12 sierpnia 2017r. - art. 351 Kodeksu postępowania karnego. Przepis ten stanowił jedyną obowiązującą w systemie prawnym podstawę dla wyznaczania składów orzekających w sprawach karnych. Przewidywał wyznaczanie sędziów do orzekania w kolejności, według wpływu sprawy oraz jawnej dla stron listy sędziów. W wypadku spraw dotyczących zbrodni zagrożonej karą dwudziestu pięciu lat albo dożywotniego pozbawienia wolności, możliwe było, na wniosek prokuratora lub obrońcy, wyznaczenie sędziów w drodze losowania. Co więcej, przepis ten zawierał także wykonaną (ostatnio w 2003r.) delegację dla Ministra Sprawiedliwości do określenia w drodze rozporządzenia szczegółowych zasad wyznaczania i losowania składu orzekającego.

 

Jak wynika z przepisów przejściowych ustawy zmieniającej Prawo o ustroju sądów powszechnych (art. 21), do przydziału spraw rozpoznawanych na podstawie Kodeksu postępowania karnego, do dnia wejścia w życie przepisów wykonawczych, będzie się stosować uchylony zaledwie kilkanaście jednostek redakcyjnych wcześniej przepis art. 351 K.p.k. oraz przepisy wykonawcze wydane na jego podstawie.

 

Pomińmy w tym miejscu rozważania na temat zgodności treści przepisu przejściowego z postanowieniami Rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z 20 czerwca 2002 r. w sprawie "Zasad techniki prawodawczej”. Wszak oczekiwanie, by suweren w swym rewolucyjnym uniesieniu przejmował się dzisiaj takimi drobiazgami jak spójność i kompletność systemu prawa oraz przejrzystość tekstów normatywnych aktów prawnych jest niczym innym, jak małostkowością charakterystyczną dla kogoś lokującego się w prostej linii pomiędzy bolszewickim upiorem a ubecką wdową, nie zaś szczerego patrioty.

 

Losowy przydział spraw miał być sztandarowym elementem nowelizacji Prawa o ustroju sądów powszechnych. Jak zapewnia Ministerstwo Sprawiedliwości, „podstawowym celem nowych regulacji jest usprawnienie działania sądów, tak aby zaczęły działać szybko, efektywnie, a wyroki wydawane przez sędziów budziły zaufanie Polaków. Nowe przepisy uniezależniają sędziów od nacisków przełożonych, przywracając bezstronność i prawdziwą niezawisłość”. Pięknie. Tyle tylko, że żadna zmiana nie nastąpiła. Nie wiadomo też, kiedy nastąpi. To, że nikt nie widział jeszcze projektu nowego regulaminu wewnętrznego urzędowania sądów powszechnych, to mniej istotne. Prawo pisane jest dzisiaj szybko. Ciekawsze jest to, że nikt nie widział testowej choćby wersji mitycznego systemu informatycznego gwarantującego losowy a jednocześnie równy przydział spraw sędziom. Wszystko wskazuje na to, że stara regulacja kodeksowa o wyznaczaniu sędziów do orzekania w kolejności wpływu spraw, choć potępiona, uchylona i rzekomo zastąpiona nową, służyć będzie nam jeszcze przez długi czas. Nowych prezesów sądów poznamy bez wątpienia znacznie szybciej. 

"Kiedy przywódcy dają negatywny przykład, profesjonaliści tym bardziej muszą być sprawiedliwi. Trudno złamać państwo prawa bez wysługiwania się prawnikami; trudno doprowadzać do pokazowych procesów bez wysługiwania się sędziami" (Timothy David Snyder, Dwadzieścia przykazań wolnych ludzi).

MIAŁO BYĆ PIĘKNIE A WYSZŁO JAK ZAWSZE
15 sierpnia 2017

Radek Baszuk

TAK TO WIDZĘ...



© Radek Baszuk 2018