O AUTORZE

 

Radosław Baszuk. Adwokat, obrońca w procesach karnych.

Bartosz Maciejewski Photography

Wyższy Sąd Dyscyplinarny Adwokatury w orzeczeniu z dnia 22 października 2016r. (WSD 120/15) sformułował pogląd prawny wskazujący na niedopuszczalność całkowitego, bezwarunkowego i bezwzględnego zakazu reklamy usług adwokackich. Opowiedział się za dopuszczalnością ścigania dyscyplinarnego tylko za takie korzystanie z reklamy, które jest sprzeczne z  prawem publicznym, obowiązkami zawodowymi adwokata oraz zasadami etyki i godnością zawodu. Organy orzekające w kwestii odpowiedzialności dyscyplinarnej badać powinny także, czy norma dekodowana na potrzeby konkretnego rozstrzygnięcia nie ma charakteru dyskryminacyjnego, czy jest proporcjonalna i uzasadniona nadrzędnym interesem publicznym.

 

Orzeczenie wywołało histeryczną reakcję najwyższych przedstawicieli tzw. pionu dyscyplinarnego adwokatury. Wkrótce po Krajowym Zjeździe Adwokatury zostało czasowo usunięte z serwisu internetowego sądu. Na posiedzeniu prezydium NRA 20 grudnia 2016r. Prezes WSD tłumaczył, że orzeczenie usunął na prośby dziekanów, gdyż utrudniało walkę z niedozwoloną reklamą. Rzecznik Dyscyplinarny Adwokatury przekonywała obecnych, że orzeczenie miało charakter jednostkowy a treść jego uzasadnienia nie jest jasna. 

 

W ostatni czwartek, 4 maja, Europejski Trybunał Sprawiedliwości w sprawie C-339/15 orzekł, że o ile zasady wykonywania zawodu mogą skutecznie określać ramy treści i formy informacji handlowych, o tyle nie mogą zawierać ogólnego i całkowitego zakazu wszelkiej formy reklamy. Swobodne świadczenie usług stoi na przeszkodzie przepisom krajowym, które ustanawiają w sposób ogólny i całkowity zakaz wszelkiej reklamy dotyczącej danego zawodu.

 

Sprawa dotyczyła belgijskiego dentysty Luca Vanderborghta, który reklamował swoje usługi. Umieścił tablicę informacyjną wskazującą jego nazwisko, zawód dentysty, adres strony internetowej i numer telefonu do gabinetu. Stworzył stronę internetową w celu informowania pacjentów o różnego rodzaju świadczeniach leczniczych, które wykonywał w swym gabinecie. Umieścił też ogłoszenia w lokalnej prasie.

 

W ocenie Trybunału, przepisy krajowe ograniczające korzystanie z podstawowych swobód ustanowionych w Traktacie o funkcjonowaniu Unii Europejskiej są dopuszczalne pod warunkiem, że służą osiągnięciu celu leżącego w interesie ogólnym, są właściwe dla zapewnienia realizacji tego celu oraz nie wykraczają poza zakres konieczny do jego osiągnięcia. Ograniczenie wynikające z zastosowania przepisów krajowych, zakazujących wszelkiej reklamy w sposób ogólny i całkowity, wykracza poza to, co jest konieczne do realizacji celu. W konsekwencji, Trybunał uznał, że artykuł 56 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej oraz Dyrektywa 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego (tzw. „dyrektywa o handlu elektronicznym”) stoją na przeszkodzie przepisom krajowym, które ustanawiają ogólny i całkowity zakaz wszelkiej reklamy, w szczególności zaś zakazują wszelkiej formy informacji handlowych przekazywanych drogą elektroniczną, w tym również poprzez stronę internetową utworzoną przez belgijskiego dentystę.

 

Wyrok ETS w sprawie C-339/15 opublikowany został na stronie InfoCuria-Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości (link). Należy założyć, że próby usunięcia wyroku ze strony tym razem nie zostaną podjęte. Ostatecznie to tylko kolejne jednostkowe rozstrzygnięcie o niezrozumiałym uzasadnieniu.

"Kiedy przywódcy dają negatywny przykład, profesjonaliści tym bardziej muszą być sprawiedliwi. Trudno złamać państwo prawa bez wysługiwania się prawnikami; trudno doprowadzać do pokazowych procesów bez wysługiwania się sędziami" (Timothy David Snyder, Dwadzieścia przykazań wolnych ludzi).

REKLAMA W ADWOKATURZE I BELGIJSKI DENTYSTA
07 maja 2017

Radek Baszuk

TAK TO WIDZĘ...



© Radek Baszuk 2018