O AUTORZE

 

Radosław Baszuk. Adwokat, obrońca w procesach karnych.

Lato 1973r. Trzydziestoośmioletni Robert Garrow został oskarżony o zamordowanie mężczyzny. Sąd wyznaczył mu obrońców z urzędu, Franka Armaniego i Francisa Belge. Tego samego lata zaginęła młoda kobieta, Susan Petz. Policja łączyła jej zaginiecie, jak i inne podobne, z osobą Garrowa. Poszukującemu córki ojcu Susan poradzono, aby skontaktował z adwokatami Garrowa. Adwokaci powiedzieli ojcu, że nie mają żadnej wiedzy o miejscu pobytu Susan.

 

To nie była prawda. Garrow przyznał się im do zamordowania Susan oraz do innych zabójstw. Wskazał miejsce, gdzie ukrył zwłoki kobiety. Armani i Belge odnaleźli i sfotografowali ciało. Przed rozprawą sugerowali przekazanie informacji dotyczących Susan Petz w zamian za korzystną dla klienta karę. Bez powodzenia. Policja samodzielnie odnalazła ciało Susan. Robert Garrow w trakcie procesu przyznał się do zabójstwa Susan oraz innych zbrodni. Wskazał miejsca ukrycia ciał. Adwokaci twierdzili, że dopuszczając się zabójstw Garrow był niepoczytalny. Sędzia nie dał się przekonać do tej koncepcji i skazał go na maksymalną dopuszczalną karę - dwadzieścia pięć lat więzienia.

 

Francis Belge został oskarżony o naruszenie dwóch przepisów Publicznego Prawa Zdrowia Stanu Nowy Jork. Pierwszy mówił, że zmarłemu należy się przyzwoity pogrzeb. Drugi nakazywał poinformowanie władz o śmierci w przypadku, gdy zmarły nie miał przed śmiercią opieki medycznej.

 

Sprawa ta, nazwana od miejsca odnalezienia ciała Susan Petz, „sprawą z Lake Pleasant” wywołała ożywiona dyskusję etyczną. Sędzia po pewnym czasie wycofał oskarżenie, uzasadniając to w następujący sposób:

 

„Skuteczność pomocy świadczonej przez prawnika jest tak duża jedynie, jak duża istnieje poufność w jego relacji z klientem. Jeżeli prawnik nie może otrzymać wszystkich faktów dotyczących prowadzonej przez niego sprawy, obrona jego klienta nie będzie pełna. Dlatego też klient z konieczności powinien powiedzieć prawnikowi wszystko, co jest związane z przestępstwem. Widocznie adwokaci, po przeanalizowaniu wszystkich dowodów i po wysłuchaniu niezwykłych opowieści z życia ich klienta, zdecydowali, że jedynym sposobem uratowania ich klienta było bronienie go na podstawie niepoczytalności. Całkowite zaś zaufanie klienta do adwokata konieczne jest do tego, aby klient był skłonny do ujawnienia adwokatowi wszystkiego nie tylko o jakimś jednym przestępstwie, ale także wszystkiego o innych przestępstwach, które mogłyby mieć znaczenie dla jego obrony”.

 

Sąd apelacyjny podtrzymał decyzję. Jednocześnie zauważył, że obowiązki prawnika wyznaczone są nie tylko przez regulacje zawodowe, ale również przez standardy ludzkiej przyzwoitości. Stanowisko zajął też Komitet Etyki Zawodowej Nowojorskiego ABA (American Bar Association). Usprawiedliwił działanie Francisa Belge, stwierdzając że ujawnienie innych morderstw jego klienta nie byłoby zgodne z wymaganiami etyki prawniczej.

 

By podjąć dobrą decyzję, nie wystarczy wiedza czy doświadczenie. W procesie tym powinno uczestniczyć także sumienie. Są jednak takie dylematy i takie pytania, na które nie ma dobrej odpowiedzi. Nie przypadkiem w preambule do „Wzorcowych norm zawodowego postępowania prawników” (ABA ModelRules of Professional Conduct) zapisano, że w pracy prawnika „wszystkie jego etyczne problemy wywodzą się z konfliktu między zobowiązaniami jakie on ma wobec własnego klienta, zobowiązaniami wobec systemu prawnego, oraz  obowiązkami wobec  siebie  samego”.

 

Opis „Sprawy z Lake Pleasant” przytaczam za tekstem Marka Jurzyka „Tajemnica zawodowa adwokatów w systemie prawnym Stanów Zjednoczonych”, opublikowanym w Palestrze nr 5-6/1998. Tekst ten dostępny jest w pełnotekstowej bazie polskich naukowych czasopism humanistycznych i społecznych BazHum – bazhum.muzhp.pl BazHum udostępnia zawartość czasopism w formie cyfrowej wraz z opisami bibliograficznymi. Publikacje dostępne w BazHum zostały zdygitalizowane i opracowane do udostępnienia w internecie przez Muzeum Historii Polski w ramach prac podejmowanych na rzecz zapewnienia otwartego, powszechnego i trwałego dostępu do polskiego dorobku kulturalnego i naukowego.

"Kiedy przywódcy dają negatywny przykład, profesjonaliści tym bardziej muszą być sprawiedliwi. Trudno złamać państwo prawa bez wysługiwania się prawnikami; trudno doprowadzać do pokazowych procesów bez wysługiwania się sędziami" (Timothy David Snyder, Dwadzieścia przykazań wolnych ludzi).

SPRAWA Z LAKE PLEASANT. PYTANIA BEZ DOBREJ ODPOWIEDZI
12 marca 2017

Radek Baszuk

TAK TO WIDZĘ...



© Radek Baszuk 2018