O AUTORZE

 

Radosław Baszuk. Adwokat, obrońca w procesach karnych.

Bartosz Maciejewski Photography

Posługiwanie się sformułowaniem „tajemnica obrończa” i przeciwstawianie jej rzekomo słabszej, mniej chronionej „tajemnicy adwokackiej” wydaje się być nieuprawnione. Tajemnica adwokacka jest jedna. Jej zakres uregulowany został w prawie o adwokaturze. To, co nazywane jest tajemnicą obrończą to jedynie konsekwencje zawartego w kodeksie postępowania karnego bezwarunkowego zakazu dowodowego dotyczącego przesłuchania obrońcy oraz adwokata lub radcy prawnego kontaktującego się z zatrzymanym, jako świadka co do faktów, o których dowiedział się on udzielając porady prawnej lub prowadząc sprawę.

 

Tak sformułowany zakaz dowodowy nie nawiązuje do obowiązku zachowania tajemnicy. Wymienia jedynie grupę osób, których wykorzystanie jako źródła dowodowego w określonych okolicznościach jest niedopuszczalne. Nie ma swego źródła w obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej. Jest niezależnym od niej instrumentem prawa dowodowego. Tajemnica zawodowa wiąże świadka i działa wobec wszystkich osób niewtajemniczonych. Zakazy dowodowe skierowane są do organu procesowego. Są to instytucje niezależnie od siebie, choć w pewnym zakresie pokrywające się. Zakazy dowodowe chronią obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej jedynie pośrednio. Chroniąc wykonywanie obrony, chronią tajemnicę jako jeden z elementów wykonywania funkcji obrońcy. 

 

Zakres zakazu dowodowego z jednej strony jest szerszy niż zakres obowiązku dyskrecji. Nawet gdyby przyjąć, wobec czego jestem sceptyczny, że klient może zwolnic adwokata z obowiązku zachowania tajemnicy, nie uchyla to zakazu dowodowego, wiążącego organ procesowy niezależnie od czyjejkolwiek woli. Bywa także tak, że zakres zakazu dowodowego wykracza poza granice obowiązku zachowania tajemnicy. Przewidziane w prawie o adwokaturze uchylenie obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej, w wypadku informacji udostępnianych w zakresie określonym w przepisach ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, nie wpływa w jakikolwiek sposób na zakres zakazu dowodowego zawartego w k.p.k. Przesłuchanie na te okoliczności obrońcy jako świadka w procesie karnym w dalszym ciągu jest niedopuszczalne. Zauważyć także należy, że zakaz dowodowy dotyczy zeznań każdego obrońcy, niezależnie od tego, czy wykonuje zawód adwokata i radcy prawnego - także obrońców w innych postępowaniach, na przykład dyscyplinarnych, w których funkcję obrońcy mogą pełnić obrońcy niezawodowi, członkowie danego samorządu zawodowego. Z drugiej strony, wykładnia przepisu konstruującego zakaz dowodowy pozostawia poza jego zakresem adwokata świadczącego pomoc osobie zatrzymanej - ujętej na gorącym uczynku popełnienia wykroczenia lub bezpośrednio potem, choć adwokat taki zobowiązany jest przecież w myśl prawa o adwokaturze do zachowania tajemnicy zawodowej.

 

Zakaz dowodowy ma swoje źródło w obronie jako zjawisku społecznym, w czynnościach, które choć świadczone są najczęściej w ramach zawodu adwokata, stanowią tylko jeden z przejawów jego wykonywania. W tym wypadku przyczyny skonstruowania bezwarunkowego zakazu dowodowego należy doszukiwać się w ochronie szczególnego zaufania łączącego oskarżonego z obrońcą, niezbędnego do prawidłowego wykonywania obrony. Pogląd, jakoby z zakazu dowodowego wynikał obowiązek zachowania szczególnej tajemnicy zawodowej jest błędny. Zakazy dowodowe adresowane są nie do źródła dowodowego, ale do organu procesowego, który przeprowadza dowody. Nie ograniczają wskazanych w nich osób w swobodzie rozpowszechniania posiadanych  informacji. Nie nakładają żadnego obowiązku dyskrecji. Przewidują jedynie zakaz procesowego wykorzystywania określonych źródeł dowodowych przez organ prowadzący postępowanie dowodowe. Kiedy czytam wypowiedzi sędziów i prokuratorów, którzy podkreślają, z jaką atencją i zrozumieniem odnoszą się do tego, co nazywamy tajemnicą obrończą, nie dostrzegając jednocześnie większego problemu w sięganiu po instrumenty prawne pozwalające na przesłuchanie adwokatów nie będących obrońcami na okoliczności objęte tajemnicą zawodową, doświadczam dysonansu poznawczego. Obowiązujące prawo po prostu zakazuje organom procesowym przesłuchiwania obrońcy co do faktów, o których dowiedział się udzielając porady prawnej lub prowadząc sprawę. Złamanie takiego zakazu może stanowić przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, ze wszystkimi faktu tego konsekwencjami możliwymi do wyobrażenia tak w płaszczyźnie dyscyplinarnej jak i, w pewnych sytuacjach, karnej. Prawdziwym testem refleksji na temat prawa do rzetelnego procesu sądowego, prawa do prywatności i prawidłowego sprawowania wymiaru sprawiedliwości jest stosunek do ochrony tajemnicy adwokackiej poza zakresem wyznaczonym przez bezwarunkowy zakaz dowodowy.

 

"Kiedy przywódcy dają negatywny przykład, profesjonaliści tym bardziej muszą być sprawiedliwi. Trudno złamać państwo prawa bez wysługiwania się prawnikami; trudno doprowadzać do pokazowych procesów bez wysługiwania się sędziami" (Timothy David Snyder, Dwadzieścia przykazań wolnych ludzi).

TAJEMNICA OBROŃCZA - CZY ISTNIEJE?
20 stycznia 2017

Radek Baszuk

TAK TO WIDZĘ...



© Radek Baszuk 2018